Irlandia

Irlandia to "mała" (powierzchnia: 70282km2) wyspa. Jej ludność to około 3,6 mln. a gęstość zaludnienia to 51 osób na km2. Językami urzędowymi są: irlandzki i angielski. Lecz jak się okazuje niewiele osób posługuje się językiem irlandzkim, osoby które na codzień się nim posługują to zaledwie 4% ludności! Wielu Irlandzyków w ogóle nie umiało posługiwać się swoim ojczystym językiem! Dlatego jest on obowiązkowym językiem w szkołach oraz podstawą do dostania się na wyższe uczelnie.

Stolicą kraju jest Dublin (Baile Átha Cliath). Głównym portem południowego wybrzeża jest Cork (Corcaigh). Narodowym piwem jest znany Guinness -
Godłem narodowym jest harfa


a godłem tradycyjnym koniczynka - - czyli Shamrock

A koniczynka się wzięła stąd, że św. Patryk nie wiedział jak wytłumaczyć irlandzykom czym jest Trójca Święta. W końcu wpadł na pomysł i pokazał koniczynkę, która posiada trzy listki, tak jak Trójca Święta, Bóg w trzech osobach. A jeśli już mowa o św. Patryku to jest on patronem Irlandii. Swięto przypada 17 marca. W tym dniu wolnym od pracy, irlandczycy poubierani na zielono spotykają się w pubach aby napić się zielonego piwa :).

Centralna nizina Irlandii, którą okalają łąńcuchy górskie, w większości leży poniżej 100 m i zbudowana jest głównie ze skał wapiennych oraz z polodowcowych osadów gliny i piasku. Licznie występują tu jeziora oraz bagna. Większa część niziny wykorzystywana jest w rolnctwie, podczas gdy góry pozostają dzikie. Najwyższym szczytem jest Carrantuohill (1040m) w paśmie piaskowcowych wzgórz Mackgillicuddys Reeks w południowo-zachodniej części kraju. Na południowym wschodzie rozciąga się granitowe pasmo Wicklow Mointains dochodzące do wys. 926 m. (Lugnaquila). Północne granitowe góry Mourne z najwyższym szczytem Slieve Donard (852 m) oraz bazaltowe góry Antrim to najwyższe wzniesienia Irlandii Północnej. Wzdłuż wybrzeża ciągnie się pas setek bazaltowych kolumn znanych jako Giant Causeway. Największym jeziorem Irlandii jest Lough Neagh, o powierzchni 396 km2

Łagodny i wilgotny klimat Irlandia zawdzięcza częstym wiatrom południowo-zachodnim oraz wpływowi prądu północno-atlantyckiego. Wilgotne wiatry, które na swej drodze nie napotykają na przeszkodę w postaci wysokich gór, docierają do każdego zakątka wyspy. Mimo tego, wschodnia część kraju pozostaje suchsza. Średnia temp. zimy waha się od 4oC na wschodzie do 7oC na zachodzie. Na obszarach poudniowo-zachodnich klimat jest tak łagodny, że istnieją warunki do uprawy roślin śródziemnomorskich. W lecie średnia temp. wynosi 14 do 16o C. Roczne opady sięgają od 1000 mm na zachodzie do 750 mm na wschodzie.

Miejsc wartych zwiedzenia jest w Irlandii mnóstwo. Warto wspomnieć o tych najbardziej charakterystycznych i znanych. Na południu interesującym miastem jest Cork, skąd niedaleko do twierdzy Cashel, wzniesionej na skale Św. Patryka. Niedaleko Cork znajduje się również zamek Blarney z przereklamowanym "kamieniem Blarney", którego pocałowanie automatycznie zapewnia elokwencję. Krąg Kerry to jedna z najwspanialszych tras w Europie z zapierającymi dech widokami na małe wysepki, strzeliste klify wsuwające się stromo w morze i piaszczyste plaże. Najdalej na zachód wysunięty jest równie wspaniały półwysep Dingle, gdzie u wejścia do portu Dingle można spotkać delfina Fungie - który zadomowił się tutaj na dobre i stał się atrakcją turystyczną. Na zachodzie na szczególną uwagę zasługują Klify Moher, osiągające wysokość 200 m. U wybrzeży Clare leżą wyspy Aran, czyli tradycyjna Irlandia w pigułce. Nie lada gratką są ruiny prehistorycznego fortu Dun Aengus. Brunatne torfowiska, jeziora, charakterystyczne kamienne murki oraz pasące się dziko kucyki odnajdziemy w hrabstwie Conemara. Im dalej na północ wyspy tym obrazy stają się bardziej dzikie i surowe.

Różnorodnego i zachwycającego piękna Irlandii nie sposób opisać w kilku słowach. Stolica republiki irlandzkiej nie przypomina innych, pełnych gwaru zachodnich metropolii. Być może dlatego, że zamieszkuje ja niewiele ponad pół miliona ludzi. Do miejscowej tradycji należy kończenie wędrówki po Dublinie zwiedzaniem istniejącego od 1759 roku słynnego browaru GUINNESSA. Na miejscu możemy skosztować pysznego piwa i zobaczyć w jaki sposób powstaje ten najpopularniejszy napój nie tylko na wyspie. W stolicy Irlandii wszystkie drogi prowadza do ... pubu. Jest ich tam ponad tysiąc. Obok stolicy, na północy, znajduje się jeden z najciekawszych zabytków neolitycznych, sprzed ponad 5000 lat (starszy od piramid!) - cmentarz NEWGRANGE. Niedaleko leży też Monasterboice ze sławnymi celtyckimi krzyżami.

Turystów przyciągają do Irlandii - Republiki oraz Irlandii Północnej - przede wszystkim krajobrazy i ludzie. Mało kto przeżywa rozczarowanie tym, co zastaje po przybyciu na miejsce: zielonymi, spowitymi delikatną mgiełką pagórkami, dzikimi nadmorskimi urwiskami, talentem gawędziarskim Irlandczyków, niespiesznym rytmem życia. Największym jednak zaskoczeniem jest ogromna różnorodność krajobrazowa tej nie tak w końcu wielkiej wyspy. Wapienne tarasy nagiego, skalistego Burren zdają się pochodzić z zupełnie innego zakątka świata niż żyzne równiny Tipperary, patrząc zaś na dziewiczo piękne klify, zatoczki i plaże zachodniego wybrzeża, trudno uwierzyć, że od sfalowanych pastwisk w hrabstwach w głębi kraju dzieli je ledwo kilkadziesiąt mil.



Największych atrakcji tej ziemi szukać trzeba - z kilkoma wyjątkami - na wsi. Współczesna Irlandia coraz ściślej integruje się z nowoczesnymi gospodarkami Europy Zachodniej, ale skutki modernizacji i rozwoju kraju szczęśliwie nie rzucają się w oczy: miejscowy krajobraz wciąż wydaje się nieskalany, a i ludzi mieszka tu niewielu. Szmaragdową Wyspę najlepiej zwiedzać powoli, wędrując polami od farmy do farmy albo poszarpanym wybrzeżem, gdzie często słychać jedynie huk fal, rozbryzgujących się o urwiste klify i o tysiące skalistych wysepek. To wymarzona kraina na długie wyprawy piesze i rowerowe, raj dla wędkarzy i żeglarzy, choć na kąpiel w zimnej wodzie decydują się tylko najodważniejsi. W mieście chyba najprzyjemniejszą rozrywką jest wieczór spędzony ze szklanicą guinnessa w gwarnym, rozbrzmiewającym muzyką, przytulnym pubie przy świetle krwisto-pomarańczowych płomieni w opalanym torfem kominku.