Irlandia Pólnocna

Od roku 1968 Irlandią Północną wstrząsały akty przemocy, które paraliżowały życie polityczne w tym regionie. Wszystkim problemom rozwiązania konfliktu stawały na przeszkodzie antagonistyczne dążenia społeczności protestanckiej i katolickiej, a terroryści z obu stron siali śmierć i zniszczenie.

Problemy, których mimo dużego postępu w rokowaniach pokojowych wciąż doświadcza Irlandia Północna, mają swoje korzenie w akcie z 1920 r. i traktacie brytyjsko-irlandzkim z 1921 roku decydujących o podziale Irlandii. Większa, południowa część wyspy, gdzie przeważali katolicy ogłosiła niepodległość, tworząc Republikę Irlandii. Północno-wschodnia część wyspy, w której znalazło się sześć z dziewięciu hrabstw prowincji Ulster pozostała częścią Zjednoczonego Królestwa, tak jak życzyła sobie tego protestancka większość. Jednak w granicach tego terytorium pozostała silna mniejszość katolicka stanowiąca około jednej trzeciej populacji, a stosunki między obiema grupami były niezwykle wrogie.

W roku 1921 na mocy dekretu Irlandia Północna otrzymała swój własny parlament w Stormont i samodzielność w sprawach wewnętrznych. To w praktyce oznaczało, że prowincja rządzona była przez protestancką większość wedle jej uznania, a ze szkodą dla bezsilnej katolickiej mniejszości. Polityczna, społeczna i gospodarcza dominacja protestantów utrzymywana była dzięki wsparciu policji, w przeważającej części protestanckiej (tzw. Royal Ulster Constabulary) i jeszcze liczniejszej paramilitarnej organizacji pod nazwą B Specials.

Wrogość między protestantami i katolikami trwa w Irlandii Północnej (inaczej niż w innych regionach Zjednoczonego Królestwa), ponieważ konflikt, pierwotnie o podłożu religijnym, doprowadził do wykształcenia się dwóch odrębnych społeczności. Ulice i całe dzielnice zamieszkiwane były przez członków tylko jednej z grup. Obie społeczności miały swą historię, tradycje, kluby i puby, oraz swe symbole, flagi i rocznice, w czasie których odbywały się marsze - charakterystyczny element życia prowincji. Większość protestantów stanowili lojaliści, unioniści i tzw. oranżyści; katolicy określali się jako nacjonaliści, republikanie lub "zieloni".

Inaczej mówiąc, jedna grupa wykazywała determinację, aby pozostać w unii z Wielką Brytanią, a druga chciała zjednoczenia Irlandii i kwestionowała legalność istnienia Irlandii Północnej. Ten konflikt kształtował sytuację polityczną w Ulsterze. Choć Partia Pracy zdobyła w Irlandii Północnej pewne poparcie, kwestie, które miały znaczenie w brytyjskiej polityce wewnętrznej nie miały tu takiej wagi, jak problem przynależności politycznej prowincji. W rezultacie, scena polityczna w Ulsterze zdominowana została przez Partię Unionistów, która reprezentowała stanowiących większość populacji lojalistów.

Zbrojny opór przeciwko rządom brytyjskim organizowała Irlandzka Armia Republikańska (IRA), choć znaczenie jej działań pozostawało ograniczone, a kampania prowadzona w latach 1956-62 zakończyła się kompletną porażką. Jednak od początku lat 60. inni katolicy zaczęli w sposób bardziej praktyczny działać na rzecz swej społeczności, walcząc o rozwój budownictwa mieszkaniowego. W 1963 r. Terrence O'Neill został premierem Irlandii Północnej. Żywił on nadzieję na pogodzenie zwaśnionych stron i zdobył uznanie u katolików dzięki swym reformatorskim poglądom. Próba pojednawczego gestu, zaproszenie premiera Republiki Irlandii do odwiedzenia Ulsteru, spotkała się z oporem unionistów.

Wraz z pojawieniem się na scenie politycznej nowych postaci, jak na przykład pastor Ian Paisley, nastąpił wzrost niezadowolenia protestantów, w rezultacie czego powstały organizacje paramilitarne, takie jak Siły Ochotnicze Ulsteru, które jako metodę działania wybrały terroryzm, tak jak w przypadku katolickiej IRA.

      Pierwszy znaczący zwrot w sytuacji nastąpił w styczniu 1967 roku wraz z założeniem Stowarzyszenia Praw Obywatelskich (CRA), organizacji, której członkami byli głównie katolicy. Zamiast tkwić na pozycjach nacjonalistycznych, CRA prowadziła pokojową kampanię na rzecz praw społeczności katolickiej pod brytyjską administracją. Londyn milczał, ponieważ katolicy rzeczywiście byli dyskryminowani politycznie, a także w innych dziedzinach, jak budownictwo mieszkaniowe czy zatrudnienie. Pod wpływem kampanii na rzecz praw murzynów w Stanach Zjednoczonych i demonstracji przeciwko wojnie w Wietnamie, członkowie CRA zorganizowali szereg marszów, aby nadać swej sprawie rozgłos. Od początku kampanii marsze były utrudniane przez kontrdemonstracje protestanckie i policję. Wreszcie w październiku 1968 r. Demonstranci w Derry (Londonderry) zostali zaatakowani przez policję Ulsterską, w centrum miast wyrosły barykady i protestujący starli się z siłami bezpieczeństwa.

Były to pierwsze zamieszki w Irlandii Północnej, z których sprawozdania pojawiły się na antenie telewizji i wzburzyły brytyjską opinię publiczną. Rząd brytyjski naciskał O'Neilla, aby podjął działania w celu rozwiązania konfliktu, a ten obiecał reformy, które miały usatysfakcjonować katolików. W zamian za to CRA, które uważane było teraz za wyraziciela głosu większości społeczności katolickiej, ogłosiło rozejm, aby umożliwić wprowadzenie reform w życie.

Rozejm został zerwany 1 stycznia 1969 r. Przez demonstrantów, którzy rozmyślnie sprowokowali zamieszki, przechodząc przez dzielnice protestanckie. Od tego momentu sytuacja raptownie się pogarszała. Radykałowie zdominowali Stowarzyszenie Praw Obywatelskich. O'Neill z coraz większym trudem utrzymywał poparcie w swojej partii, aż w końcu, w kwietniu roku 1969, seria zamachów bombowych zdyskredytowała jego politykę i został on zmuszony do dymisji.

Później dowiedziono, że zamachy nie były dziełem IRA, ale lojalistów zdecydowanych zniszczyć O'Neilla. Akty przemocy nasiliły się w sierpniu roku 1969, kiedy marsz w Derry sprowokował walki, które przeniosły się do Belfastu, stolicy Irlandii Północnej. Pierwsze ofiary pojawiły się, gdy policja otwarła ogień do demonstrantów. Setki budynków zostały splądrowane lub zniszczone, a całe dzielnice niektórych miast stały się "strefami zakazanymi", do których siły bezpieczeństwa nie odważyły się wchodzić. Aby powstrzymać falę przemocy, brytyjski minister spraw wewnętrznych, James Callaghan, wysłał do Ulsteru wojsko. Katolicy odczytali to jako znaczącą przegraną ulsterskiej policji, jednak wprowadzenie godziny policyjnej i rewizje w poszukiwaniu broni wywołały rozgoryczenie i konflikty.

IRA wchodzi do akcji

W tym samym czasie IRA urosła znów w siłę. W latach 60. stała się ona radykalną organizacją lewicową, której celem było rozprzestrzenianie radykalnych poglądów i form działania w całej Irlandii. Sprzeciwiając się socjalistycznym elementom w jej programie i protestując przeciwko milczeniu w kwestii wydarzeń w Irlandii Północnej grupa członków IRA wywołała rozłam, tworząc w roku 1969 "Tymczasową (Twardą) IRA, która "wyzwolenie" Ulsteru spod władzy brytyjskiej uznała za główny cel. "Oficjalna" IRA stopniowo traciła znaczenie; jednocześnie, widząc, że w Ulsterze trwa regularna wojna przeciw społeczności katolickiej, pewne koła rządowe w Republice Irlandii potajemnie finansowały Tymczasową IRA.

Pod koniec roku 1970 IRA wykorzystała spadek popularności armii brytyjskiej wśród katolików i rozpoczęła pierwszą z wielu serii zamachów bombowych na cele wojskowe. Fala przemocy zyskała na sile w roku 1971, gdy zamieszki rozszerzyły się na większość terytorium prowincji i wybuchły starcia obu stron z armią. W sierpniu premier Irlandii Północnej, Brian Faulkner, wprowadził zasadę internowania podejrzanych bez nakazu sądowego. Choć początkowo rozporządzenie to skierowane było wyłącznie przeciwko podejrzanym o współpracę z IRA, polityka taka balansowała na krawędzi prawa i wywołała demonstracje członków i sympatyków ruchów na rzecz praw obywatelskich, która choć pokojowe, były coraz brutalniej rozbijane przez armię. Wreszcie 30 stycznia 1972 roku miała miejsce "krwawa niedziela" - spadochroniarze dali się sprowokować i zastrzelili 13 demonstrantów.

W marcu rząd brytyjski zawiesił prace parlamentu w Stormont i wprowadził w Ulsterze rządy bezpośrednie z Londynu; praktyka internowania została stopniowo zarzucona. Mianowano specjalnego Ministra do Spraw Irlandii Północnej odpowiedzialnego za sprawy prowincji. Rządy bezpośrednie miały być rozwiązaniem tymczasowym, .lecz trwały kilka dziesięcioleci.

Rząd brytyjski był teraz przekonany, że system rządów sprawowanych przez przedstawicieli wybranych przez większość nie zdawał egzaminu w tak silnie podzielonym społeczeństwie. Potrzebna była jakaś forma samorządu reprezentującego interesy obu stron. Tymczasem w latach 1970-71 powstały nowe partie polityczne, co skomplikowało sytuację. Socjaldemokratyczna Partia Pracy (SDPL) i była głównym reprezentantem interesów społeczności katolickiej; sprzeciwiała się użyciu przemocy, niepewnie lawirując między pozycjami nacjonalistycznymi a socjalistycznymi. Nowa partia Alliance Party (Partia Porozumienia) usiłowała doprowadzić do pojednania między katolikami i protestantami. Jednak Demokratyczna Partia Unionistów Iana Paisleya zajęła nieprzejednane stanowisko, sprzeciwiając się jakimkolwiek ustępstwom wobec społeczności katolickiej. Znakiem czasów było założenie w 1971 r. Nowej lojalistycznej organizacji paramilitarnej, Ulsterskie Stowarzyszenie Obronne (UDA), równie często przeprowadzającej akcje terrorystyczne, jak IRA.

Był to najbardziej niespokojny okres w najnowszej historii regionu, lecz rząd brytyjski nie ustawał w poszukiwaniu rozwiązań. W grudniu 1973 roku wydawało się, że zostało ono znalezione, gdy na podstawie tzw. Umowy z Sunningdale powstała, kierowana przez Briana Faulknera, forma samorządu, w którym znaleźli się przedstawiciele obu stron. Znaleźli się w nim członkowie Partii Unionistów, SDPL i Alliance Party. Jednak Faulkner nie zdobył poparcia większości członków swej władzy Partii Unionistów, a wybory pokazały, że większość protestantów popierała stanowisko Demokratycznej Partii Unionistów, która sprzeciwiała się udziałowi katolików w rządach. W maju 1974 roku, po tym jak strajk zorganizowany przez Radę Robotników Ulsteru sparaliżował życie w prowincji, eksperyment dobiegł końca.

Wydawało się, że nie ma nadziei na pojednanie między dwiema społecznościami. Winę ponosili nie tylko terroryści po obu stronach, ponieważ legalnie działający politycy byli równie niechętni kompromisowi. W ciągu kolejnych kilku lat rząd brytyjski usiłował zainicjować nowe rozmowy. Działalność stowarzyszenia Peace People, organizacji pozarządowej, choć wydawała się początkowo inicjatywą, również nie zdołała uleczyć rozjątrzonych ran.

 Narastająca fala przemocy powodowała, że Irlandia Północna pozostawała najbiedniejszym regionem Zjednoczonego Królestwa. Silnie dały się tu odczuć skutki kryzysu naftowego lat 1973-74, a niepokoje społeczne odstraszały inwestorów. Ogromne inwestycje rządowe w latach 80. przyczyniły się do poprawy sytuacji gospodarczej, a dzięki postępowi w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego zniknęły niektóre getta, z których wywodzili się terroryści.

Tymczasem siły bezpieczeństwa odniosły pewne sukcesy w zapobieganiu aktom terroryzmu. Nie ginęło już tyle ludzi, co we wczesnych latach 80., choć terroryści, szczególnie IRA, zdołali przeprowadzić kilka spektakularnych akcji. Należały do nich zamachy bombowe na puby w Guildford i w Birmingham (1974); zabójstwo lorda Mountbattena (1979); próba zamachu na członków rządu brytyjskiego w hotelu Grand W Brighton (1984); atak moździerzowy na siedzibę premiera na Downing Street (1991) oraz potężne eksplozje w londyńskim City (1992-93).

Spadło poparcie dla terrorystów w Irlandii Północnej. Incydenty takie jak morderstwo lorda Mountbattena wzburzały zwykłych obywateli. Jednak miały miejsce również takie wypadki, jak strajk głodowy Bobby'ego Sandsa i innych więźniów z IRA w 1981 r. Sympatia dla Sandsa była tak silna, że został on wybrany do parlamentu; a jego śmierć spowodowała, że wielu widziało w nim męczennika. Niedługo potem Irlandzka Armia Republikańska zdecydowała wykorzystać sytuację, sugerując swemu politycznemu skrzydłu, Sinn Féin, bojkot wyborów. Nowa strategia przyniosła pewne sukcesy w latach osiemdziesiątych, jednak z czasem jej efekty stawały się coraz mniej znaczące.

W larach 80. rządy Wielkiej Brytanii I Irlandii pracowały nad możliwością przywrócenia jakiejś formy samorządu w Irlandii Północnej. Efektem tego było porozumienie irlandzko-brytyjskie z roku 1985, choć krytyka ze strony zarówno unistów, jak I republikanów podważyła jego znaczenie. Od początku lat 90. czyniono wysiłki, aby biorąc od uwagę stanowisko wszystkich głównych partii, doprowadzić w trakcie rozmów z udziałem ich przedstawicieli do porozumienia. Kampanie na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu, zaangażowanie mediatorów z USA sprawiły, że negocjacje zaczęły przynosić rezultaty.

Po wspólnym wezwaniu rządu brytyjskiego I irlandzkiego do rozpoczęcia rozmów z udziałem wszystkich stron konfliktu, w sierpniu 1994 r. IRA ogłosiła zawieszenie broni. W lutym 1995 roku pojawiły się nowe propozycje stworzenia dla Irlandii Północnej zgromadzenia ustawodawczego. Jednak spór o warunki złożenia broni przez terrorystów blokował postępy rozmów. Wybuch bomby w londyńskiej dzielnicy Docklands w 1996 r. oznaczał zerwanie zawieszenia broni. Wreszcie 10 kwietnia 1998 roku doprowadzono do podpisania porozumienia pokojowego, które sygnowali przedstawiciele głównych partii. Niestety, stosunkowo niewielkie grupy radykałów po obu stronach wciąż usiłują storpedować porozumienie.